Banino coraz atrakcyjniejsze

dom moich marzeń - banino

Często bywa tak, że, mieszkając w dużym mieście, zapominamy o miejscach, które niewątpliwie na naszą uwagę zasługują. Czasem wyruszamy w podróże w spokojne strony, które zawsze przywitają nas swoimi idyllicznymi urokami. W takich chwilach zastanawiamy się nad tym, jak musiałoby się mieszkać w owych magicznych zakątkach. Marzenia o wyciszeniu się miewamy wszyscy, szczególnie wtedy, gdy jesteśmy zmęczeni miejskim chaosem. Ironicznie i paradoksalnie nie wpadamy jednak na najprostszy z możliwych pomysłów – na przeprowadzkę w jedno z takich miejsc, które zagwarantować może nam nie tylko ciszę i relaks, ale również bliskość dużego miasta i dogodny dojazd do jego centrum. Każdy, kogo kusi taka propozycja, powinien zainteresować się podgdańskim Baninem i domami, których budowa uchodzi za jedną z ciekawszych inwestycji tego roku.

Do centrum w 25 minut

Właśnie tyle trwa szacunkowy czas podróży z Banina do Gdańska Głównego. Nie da się ukryć, że to bardzo dobry wynik, który zostawia w tyle nawet niektóre z dzielnic miasta. Opcja życia w Baninie jest z tego względu szczególnie polecana osobom pracującym, dla których liczy się czas i  komfort.

Przyroda i morze

Decydując się na zamieszkanie w Baninie, tak naprawdę decydujemy się na obcowanie z kojącą naturą, czystym powietrzem i ciszą. Warto przemyśleć również weekendowe wypady na trójmiejskie plaże. Dojazd do nich jest bowiem naprawdę szybki i przyjemny. Nie musimy denerwować się na korki, ani przeludnione w środku sezonu plaże – Bałtyk przecież stoi przed nami otworem przez cały rok.

Luksus za niewielką cenę

Gdyby porównać ceny mieszkań w Gdańsku z cenami domów w Baninie, można dojść do bardzo przejrzystych wniosków – pierwsza opcja jest zupełnie nieopłacalna. Okazuje się bowiem, że za mniejsze lub podobne pieniądze, co te wydane na zakup mieszkania w mieście, możemy kupić cały dom! Poza tym całe osiedle utrzymane jest w nowoczesnej koncepcji, dając tym samym poczucie ekskluzywności swoim mieszkańcom. I chyba o to właśnie chodzi – żeby mieć swój kawałek luksusu za jak najkorzystniejszą kwotę.